Ruiny Zamku w Muszynie

Drukuj PDF
muszyna ruiny zamku       Ruiny, pozostałości wieży i muru tarczowego, znajdują się na szczycie stromej góry o wysokości 527 m. n.p.m., nazywanej Baszta lub Zamczysko; jest ona częścią Pasma Koziejówka i wznosi się na prawym brzegu Popradu między wpadającymi do niego potokami Muszynką i Szczawnikiem. 

 W opracowaniach dotyczących Muszyny pojawiają się rozbieżne informacje na temat czasu powstania zamku na górze Baszta; niektóre opracowania podają, że zamek ten powstał według tradycji w 1301 roku z fundacji królewskiej; inne, że na przełomie i XVI wieku, po zburzeniu najstarszej warowni znajdującej się w Muszynie w wyniku najazdu Macieja Korwina na początku lat 70. XV wieku.

      Opracowania na temat zamku zawierają również rozbieżne informacje na temat miejsca, gdzie znajdowała się ta najstarsza warownia; niektóre źródła wskazują na szczyt góry Baszta, inne na najwyższy szczyt Pasma Koziejówka (636 m n.p.m.). Z wczesnych dokumentów źródłowych wynika, że w 1301 roku dobra w Muszynie wraz z zamkiem Płoche, zbudowanym według tradycji przez Berżewickich herbu Tatry, zostały nadane biskupowi krakowskiemu Janowi Muskacie przez króla węgierskiego Władysława.

Później włączono je do polskich dóbr koronnych jako królewszczyznę; w 1391 roku, za panowania Władysława Jagiełły,zostały odzyskane dla biskupstwa krakowskiego przez biskupa Jana z Radliczyc (część źródeł podaje, że dobra te powróciły do biskupów krakowskich w 1440 roku, gdy biskupem krakowskim był Zbigniew Oleśnicki). Akt z 1468 roku wymienia starostę muszyńskiego; w dokumencie z 1488 roku pojawia się kasztelan muszyński. Zamek na górze Baszta strzegł granic między Polską a Węgrami; jego załoga czuwała nad bezpieczeństwem szlaku handlowego biegnącego wzdłuż Popradu na Węgry. Przez długi czas stanowił rezydencję starostów tzw. "Klucza Muszyńskiego" lub "Państwa Muszyńskiego", samodzielnej jednostki administracyjnej z własną administracją, wojskiem i sądownictwem, pozostającej we władaniu biskupów krakowskich do rozbiorów Polski. W XVII wieku, za panowania Jana Kazimierza, zamek w dalszym ciągu pełnił funkcje obronne; został opuszczony w drugiej połowie XVIII wieku i popadł w ruinę.

       Konstrukcja Zamku Północną część zamku zajmowała czworoboczna wieża o grubych murach, wsparta skarpami. Dziedziniec, namuszyna ruiny zamku 2 którym znajdowała się głęboka studnia wykuta w skale, miał kształt zbliżony do prostokąta, od wschodu zamykał go budynek mieszkalny podzielony na dwie części. Strony południowej zamku bronił podwójny mur z wąskim, wydłużonym dziedzińczykiem wewnętrznym. W opracowaniach pojawia się informacja, że mury zamku na górze Baszta wskazują na najdawniejszy sposób budowy, tzw. mauergusswerk, składający się z kamieni obrobionych tylko z jednej strony, rumowiska i wapna; w drugiej połowie XIX wieku, gdy ruiny były lepiej zachowane, w grubym murze wieży widoczny był niezgrabny komin, utworzony przez obmurowywanie coraz wyżej podciąganego okrągłego pniaka o grubości 15 cali.
Ruiny zamku w Muszynie są tematem rysunków Macieja Bogusza Stęczyńskiego oraz Napoleona Ordy; dokumentują one stan zachowania zabytku w połowie XIX wieku. Według niektórych opracowań wieża zamku zachowała się do 1908 roku.

Legendy
Legenda głosi, że w czasie potopu szwedzkiego jeden ze starostów Muszyny, Bedliński, kazał drążyć w podziemiach zamku tajemne lochy, w których ukrył skarby; strzeże ich para skamieniałych dzieci, dziewczynka i chłopiec. Inna legenda mówi, że w lochach jest ogromna sala, w której śpią zaczarowani żołnierze, budzący się na chwilę raz do roku, w Niedzielę Palmową; kiedyś ożyją, połączą się ze śpiącymi rycerzami z Tatr i stoczą zwycięską bitwę z wrogami Rzeczpospolitej.
Jedną z legend związanych z zamkiem w Muszynie przytacza Maciej Bogusz Stęczyński w Okolicach Galicji (1847) tłumaczy ona, w jaki sposób zamek stał się własnością biskupów krakowskich:

...mieszkał w tym zamku dziedzic onego, a nazywał się P a l o c h; gdy się już zestarzał, a ciężką złożony chorobą, czuł śmierć zbliżającą się, opadły go jak liście z drzewa zimowym szronem sparzone wszystkie dawne nadzieje, żądze i myśli, i zapragnął widzieć raz jeszcze brata mieszkającego w Węgrzech. Godziny i dnie uchodziły unosząc z sobą ostatki sił chorego; brat nie przybywał, bo przybyć czy nie chciał czy nie mógł. I chory urażony obojętnością rodzonego brata, podniósł się z łoża, kazał zawieść do Krakowa, i tam zajechał w gościnę godną jego wieku i słabości, do klasztoru. Nie mogąc ostatniej znaleźć pociechy w uczuciach rodzinnych szukał jej w uczuciach religijnych; co mu ziemia odmawiała, tego szukał w niebie; a umierając zapisał ów zamek rodzinny klasztorowi. A później biskup jakiś krakowski zwiedzając to miejsce tak sobie je upodobał, te wszedł w ugodę z klasztorem, i inną włość dał mu w zamianę, a sam stał się panem zamku i włości. Takim to sposobem wedle podania stała się Muszyna częścią dóbr należących do dawniejszego biskupstwa krakowskiego.

Maciej Bogusz Stęczyński, Okolice Galicji, Lwów 1847

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież