Muszynianki po wygranym meczu na zasłużonym wypoczynku

Drukuj
Muszynianka MuszynaWygrany mecz w Lidze Mistrzyń przez zespół Bank BPS Fakro/Muszynianka nad Villa Cortese kosztował siatkarki wicemistrza Polski mnóstwo sił. Dlatego też piątek był dniem wolnym dla zawodniczek. 

- Zespół zasłużył na wypoczynek, bo granie meczu w takim tempie bardzo wyczerpuje – mówi trener zespołu Bank BPS Muszynianka/Fakro Bogdan Serwiński. – Piątek był dla zespołu dnie wolnym, a na treningu zobaczymy się w sobotę. Samo spotkanie było takie, jakiego się spodziewaliśmy. Drużyna Z Włoch preferuje bardzo szybką siatkówkę. Aby nie dać się ograć trzeba w mecz włożyć mnóstwo sił.

- W trakcie meczu dokonywał pan dużo zmian?

- Pomijając to, że były takie momenty, kiedy mecz wymykał się spod naszej kontroli, to właśnie widziałem, że niektóre moje zawodniczki miały problemy z szybkością,. Dlatego sadzałem je na ławce, a walczyły zmienniczki, zresztą skutecznie. To przyniosło efekt, bo zwyciężyliśmy.

- Ten mecz pokazał, że drużyna Bank BPS Muszynianka/Fakro nie potrafi wygrywać, nawet wtedy, kiedy jest ku temu wielka okazja.

- Prawda jest taka, że siatkówka, zwłaszcza w kobiecym wydaniu, jest nie przewidywalna. Inna sprawa, to fakt, że wciąż mamy problem z utrzymaniem koncentracji. Tak było w czwartym secie, kiedy prowadziliśmy już 21-17. Trafiła się autowa zagrywka, chwilę później rywalki zdobyły punkty i następny, a na tablicy wyświetlił się wynik 21-21. Zespół zgubił swój rytm i było po secie. Jednak w tie breaku zawodniczki potrafiły zagrać bardzo dobrze i wygraliśmy.

- Wydaje się, że rywalki z Cortese są do ogrania. Ale jak to zrobić?

- To bardzo trudny rywal i nic nie będzie łatwe we Włoszech. Już w Muszynie siatkarki Villa pokazały, że potrafią grać. Zaprezentowały bardzo szybką siatkówkę i niezwykłą cierpliwość. Ale tak się gra we Włoszech, do końca i często to przynosi pożądany efekt. Jak je ograć? Musimy zaprezentować taką grę jak w pierwszym i drugim secie. My też umiemy grać szybko i kombinacyjnie. Jeżeli utrzymamy koncentrację od pierwszej do ostatniej sekundy meczu to powinno być dobrze. Mamy już w kieszeni jedno zwycięstwo, a w zapasie „złotego seta". Jest szansa na awans do dalszych gier i spróbujemy ją wykorzystać.

(JEC) Opublikowany: 2011-02-04 14:55:53

logo sadeczanin 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież