Bank BPS Fakro Muszynianka Muszyna - AZS Białystok 2:3 (25:16, 15:25, 21:25, 25:16, 13:15) MVP: Magdalena Saad.
Sędziowie: Krzysztof Łygoński, Piotr Skowroński
Muszyna: Agnieszka Bednarek-Kasza, Joanna Kaczor, Milena Sadurek, Katarzyna Gajgał, Aleksandra Jagieło, Debby Stam-Pilon, Mariola Zenik (libero) oraz Magdalena Piątek, Klaudia Kaczorowska, Caroline Wensink, Agnieszka Śrutowska, Kinga Kasprzak.
AZS Białystok: Magdalena Godos, Dominika Kuczyńska, Aleksandra Kruk, Anca Martin, Anna Klimakova, Daiana Muresan, Magdalena Saad (libero) oraz Channon Thompson, Sinead Jack, Małgorzata Właszczuk.
W Muszynie doszło do dużej sensacji. Skazany przed sezonem na walkę o utrzymanie w PlusLidze zespół z Białegostoku stał się pogromcą faworytów. Przed tygodniem AZS Białystok pokonał Aluprof, teraz rozłożył mineralne. Jednak początek meczu nie wskazywał na takie zakończenie spotkania. W pierwszym secie siatkarki z Muszyny grały swobodnie, prezentując wiele ciekawych zagrań. Od stanu 11-9 gospodynie powiększały przewagę. Znakomicie w ataku spisywała się Gajgał. Na tablicy pojawił się wynik 20-14, a rywalki nie mogły pokonać bloku z Muszyny. Seta zakończyła punktowa zagrywka Bednarek – Kaszy. Po tak łatwo wygranej pierwszej części meczu wydawało się, że zespół z Muszyny rozniesie drużynę z Białegostoku. Stało się zupełnie inaczej. W drugim secie siatkarki Wiesława Czai wprost ośmieszyły reprezentantki Polski z Joanną Kaczor na czele. Niemal każdy atak kończył się na bloku lub był podbijany przez libero AZS Saad. Bezradność siatkarek z Muszyny była niezwykle denerwująca. W trzecim secie mineralne zaczęły grać nieco lepiej, ale rozpędzone akademiczki ani myślały oddać seta. Znów bardzo skutecznie zagrała Godos i Kuczyńska, która swobodnie i bez respektu zatrzymywała ataki siatkarek z Muszyny. Czwarta część meczu to walka o przetrwanie zespołu Bogdana Serwińskiego. Gospodynie znów zaczęły grać dobrze zagrywką i dobrze w ataku. Dzięki skutecznej grze Stam-Pilon, Gajgał i Kasprzak drużyna z Muszyny prowadziła 14-10. Kilkupunktowa przewaga utrzymała się do końca seta. Tie break to zawsze huśtawka nastrojów i walka nerwów. Ale jak się okazało w tej sferze znacznie lepsze były zawodniczki z Białegostoku, który prowadziły już 8-3. Bogdan Serwiński dokonał zmian. Na rozegraniu pojawiła się Śrutowska, a w ataku Kaczor. To przyniosło efekt, bowiem mineralne zdobyły pięć punktów, a rywalki jeden. Przy stanie 8-9 dla AZS mecz stał się jeszcze bardziej emocjonujący. Jednak w decydujących momentach lepsze okazały się zawodniczki z Białegostoku, a decydujący cios zadała Dominika Kuczyńska.
(JEC) Opublikowany: 2011-01-23 10:37:49
Zobacz też:
- LigaPlus Kobiet. Wicemistrzynie Polski nie dały szans rywalkom
- Liga Mistrzyń, wielkie odrodzenie zespołu z Muszyny w Moskwie
- Uzdrowisko się promuje - Muszyna gościła w dwóch kanałach TVN
- Muszyna będzie mieć ogrody wypełnione zapachami i smakami
- LigaPlus Kobiet. Muszynianki nie sprostały rywalkom w Sopocie
- Krynica-Zdrój: Objazdowe kino 5D, nawet fotel się rusza
- Wspomnienia o Kolbergerze: - Miał ogromną chęć życia, walczył…
- Hokej. Liczy się tylko zwycięstwo. Nie zagra Horowski
- Sędziowie z Muszyny wolą nie orzekać w sprawie śmierci Kamila
- Ks. Gryboś na opłatku u krynickich seniorów o jednoczeniu się

















