Liga Mistrzyń, wielkie odrodzenie zespołu z Muszyny w Moskwie

Drukuj
Niemożliwe stało się faktem. Drużyna Bank BPS Fakro/Muszynianka wygrała z Zarieczem i z drugiego miejsca awansowała do dalszych gier w Lidze Mistrzyń.

Muszynianka Muszyna Zariecze OdincovoZariecze Odincovo – Bank BPS Fakro/Muszynianka 2-3 (25-19, 25-18, 14-25, 27-29, 11-15). Sędziowali: Phelippe Schurmann (Lichtenstein), Stephan Grieder (Szwajcaria).

ZARIECZE: Makarowa, Bogaczowa, Walewska, Kożuch, Żadan, Emelianowa, Winogradowa - libero, Naumowa, Stojlarowa, Pankowa.

BANK BPS FAKRO/MUSZYNIANKA: Kaczor, Bednarek-Kasza, Jagieło, Sadurek, Stam-Pilon, Gajgał, Zenik – libero, Wensink, Kasprzak, Śrutowska, Kaczorowska.

Niemożliwe stało się faktem. Drużyna Bank BPS Fakro/Muszynianka wygrała z Zarieczem i z drugiego miejsca awansowała do dalszych gier w Lidze Mistrzyń. Jak zmienne potrafią być kobiety, pokazały to siatkarki Bogdana Serwińskiego. W ubiegły czwartek mineralne zostały niemiłosiernie zlane przez zespół ze Stambułu, a teraz we wtorek, po wielogodzinnej podróży, odesłały z kwitkiem rosyjski zespół.

Jednak początek spotkania nie wskazywał na tak szczęśliwe zakończenie. Gospodynie grały szybko i a za sprawą Kożuch, Naumowej i Makarowej zdobywały punkty. Bardzo podobnie wyglądał drugi set. Zawodniczki z Muszyny grały zrywami i tylko momentami Jagieło, Gajgał czy Kaczor skutecznie atakowały. Polski trener zamienił Sadurek na Śrutowską, a Stam-Pilon zastąpiła Kaczorowska, pojawiła się też Kasprzak. Niestety, niewiele to dało i Rosjanki wygrały.

Jednak trzeci set to już zupełnie inna gra muszynianek, które wreszcie zaczęły blokiem zatrzymywać ataki rywalek. Od stanu 8-4 dla zespół mineralnych już szansy nie wypuścił z rąk. W czwartym secie trwała zacięta walka. Wygrana muszynianek dawała przynajmniej jeden punkt, ale zwycięstwo w całym meczu zapewniało awans na drugie miejsce i do dalszych gier.

Stąd trwała wymiana ciosów, a od stanu 23-23 na siatce wręcz wrzało. Tę batalię nerwów lepiej wytrzymały muszynianki i to one cieszyły się z wygranej. W tie breaku mecz był wyrównany tylko do stanu 8-8. Później Polski osiągnęły przewagę, a prowadząc 13-9, zwycięstwa z rąk już nie wypuściły.

Na zdjęciu: najlepsza zawodniczka meczu Katarzyna Gajgał

 (JEC)  źródło: sadfeczanin.info Opublikowany: 2011-01-11 20:39:04

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież